Z historii Panfu

Co wydarzyło się w czerwcu 2008 roku? Kto przecinał wstęgi na otwarciu San Franpanfu? Tego dowiesz się w nowym cyklu "Z historii Panfu"!

Wywiady z Pandami

Nowy cykl, w którym każdy może udzielić wywiadu! Pierwszy wywiad już 7 lipca!

Osobistości PAnfu

Kim jest Krucio? Co lubi jeść Max? Tego dowiesz się w nowym cyklu "Osobistości Panfu"

Czatuj z innymi pandami!

Chcesz miło spędzić czas rozmawiając z innymi pandami na temat Panfu? Wejdź w zakładkę u góry "czat" i do dzieła!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SuperStella5665. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SuperStella5665. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 listopada 2010

Żegnajcie

Witajcie, a raczej żegnajcie!
Dzisiaj odchodzę z Redakcji.
RN jest za bardzo surowy i to mnie przeraża.
Notka pożegnalna jest króciutka, bo nie mam
po co się rozpisywać.
Pozdrawiam wszystkich redaktorów!
Dzięki tej Redakcji poznałam wielu przyjaciół, ale teraz
żegnam się z wami.


Żegnała się z wami dawna redaktor Stella.

Rozbawiłaś mnie tym "przeraża".
A surowy jestem dla tych, którzy nie stosują się do zaleceń.
Trzeba Wam 1000000 razy powtarzać żebyście zrozumieli.
To dodałem uwagi, a ten kto dostał uwagę zaczął się bardziej starać.
A Ci co odchodzą z tego powodu tzn. że nie potrafią przyjąć czegoś złego na klatę.
Żegnaj.
RN 


czwartek, 28 października 2010

Nowe kreacje


Hejka!
Dzisiaj notka będzie krótka, zwięzła i na temat.
Właśnie przyleciały do nas
nowe kreacje z Francji.
Są one bajecznie kolorowe i śliczne. 1 Zestaw ( patrz lewy ) przedstawia Księżniczkę w czerwonej eleganckiej sukni i Młodzieńca chyba muszkietera.
2 Zestaw (patrz prawy) Przedstawia Rycerza i też księżniczkę. Mi wszystko bardzo się podoba, ale inni mają różne gusty. Jutro jest też dzień złotej karty. Pandy bez niej będą mogły kupić sobie te kreacje. Co więcej za trzy dni Halloween! Życzę wam dużo cukierków i radości ;).
Za co się przebierzecie? Może za mumie owiniętą w papier toaletowy hihi, a może za duszka. Wystarczy białe prześcieradło. Pomysły na przebranie pozostawiam wam. Waszej fantazji.
Pisała dla was

(PS Do RN. Masz z tymi spacjami)

niedziela, 24 października 2010

Powrót Boneza

Cześć!
Dzisiaj mam dla was kolejne opowiadanie.
Mam nadzieje,że wam się spodoba!

Dzisiaj wybrałam się do Kamarii.
Wydawała się jakaś smutna i jednocześnie przestraszona.

Podeszłam do niej spytałam się o co chodzi?Ona nic nie powiedziała.
-Nie wiedziałam,że Kamaria jest taka niekulturalna!-powiedziałam do siebie.
Czarodziejka kazała mi patrzeć w jej kryształową kulę.To co w niej
zauważyłam przeszło mnie o dreszcze.Sami zobaczcie!

Strasznie się przestraszyłam.Pobiegłam do mojej Chatki.
Moje kochane zwierzątka przywitały mnie jak zwykle wesoło
i zabawnie.Ja nie miałam ochoty się z nimi bawić.Zabrałam się na łapki i pobiegłam do obory.Stella leciała za mną,lisek widocznie jedyny
rozumiał o co chodzi.Pomyślał sobie,że coś jest nie tak,bo przecież
gdy wracam ze spaceru jestem zadowolona i daje mu jego ulubione Mumffinki.Zauważyłam wiele pand stojących w kolejce.Po godzinie weszłam do obory i zostawiłam tam moje zwierzaki.
Powiedziałam im,że mają nie wychodzić z sali dżunglastycznej.
Chyba zrozumiały,bo pobiegły za Huśtawkę i trzęsły się.
Poszłam szybkim krokiem na plażę i skryłam się za krzakiem.
Nagle ktoś z tyłu mnie zaczepił.Zamarłam.Nie mogłam odwrócić
głowy do tyłu.Jeszcze co mi zrobi ten wariat.
Odskoczyłam za drzewo.Gościu nie chciał się odczepić.Usłyszałam płacz.
Zerknęłam za drzewo.To był mój Lisek!Podbiegłam do niego i przytuliłam
go z całej siły.Nie miałam czasu na niego krzyczeć.Wzięłam go na łapki i wolnym krokiem zbliżałam się do Szpitala.Myślałam,że zemdleje.Mój lisek pisnął ze strachu.Obok drzwi szpitala na kamieniu siedział Bonez.
Przewróciłam się,a to dlatego,że lisek za mocno mnie przytulił.
-Teraz to już po mnie-powiedziałam do siebie.
Moja głowa leżała na piasku.Lisek zrobił fikołek i wylądował na moście.
Mroczny odwrócił się do mnie.
-Nie!Zrób ze mną co chcesz tylko zostaw mojego Lisa!-krzyknęłam w jego kierunku tak głośno,że lisek się przestraszył.Bonez podszedł do niego.
Foxilla-tak nazywa się mój lisek-spadła z mostu.
-Nieeeeeeeeeeee-krzyknęłam i skoczyłam do wody.
Po 5 sekundach wynurzyłam się z wody z Foxillą.
Leżałam na piasku z liskiem obok tego dziwaka.
-Śmierć-pomyślałam.
Nie miałam gdzie uciekać.Zaraz mi lisa zabierze,a mnie wrzuci do wody.
Zaczęłam się modlić,żeby co czy kto przybiegł do nas z pomocą.
Zaraz,zaraz!Mam pomysł! Rzuciłam się na torbę Boneza.
Nie wiem po co.Chyba oszalałam.Na moje szczęście stał jak mur.Znalazłam kartkę i długopis.Napisałam na niej "Help!P."
Kazałam zanieść karteczkę liskowi do miasta.Ten posłusznie ruszył na północ.Po paru minutach zniknął mi z oczu.Musiałam działać.
Złapałam chłopaka za nogi i wrzuciłam do wody.Znałam kung-fu.
-Poradzę sobie,poradzę sobie...-mówiłam tak sobie w kółko
i oczekiwałam wynurzenia się Boneza.
Po chwili zobaczyłam jego okropne oczy.Rzuciłam się na niego.
W tej samej chwili lisek przybiegł z Ellą i innymi.
-Ratunek!Teraz się popiszę!-pomyślałam i zaczęłam płynąć z wrogiem
na głębszą wodę.Wszyscy mi się przyglądali z zdziwieniem i ulgą.
Nagle nadbiegła Kamaria.Rzuciła jakieś dziwne zaklęcie.Zaczęliśmy latać.
- O tak teraz moja kolej-powiedziałam do Kamari i innych.
Uderzyłam go butem.Zaczęła się walka w powietrzu.Kamaria
nie wytrzymała i czarem przywołała nas do siebie.
Wszyscy pobiegli do mnie i zaczęli robić mi zdjęcia.
Kamaria na osobności z Bonezem zaczęła rozmawiać.
Po pół godzinie wróciła do nas.
-I co?Dowiedziałaś się czegoś?-Spytałam czarodziejkę.
-Niestety nie.-Odpowiedziała mi i wróciła do zamku.
-Niestety nie?Co to ma znaczyć?
Byłam zmęczona.Więc ruszyłam do domu z Foxillą.
Mam nadzieje,że ten złodziej jak najszybciej się wyniesie z Panfu.

 Pisała dla was


Stella z dniem dzisiejszym dostajesz uwagę.
Ja Ci mówiłem żebyś dawała spację po znakach interpunkcyjnych, ale
Ty nic sobie z tego nie robisz.
Nawet nie będę poprawiał błędów.
Opowiadanie nie nadaje się do konkursu
bo konkurs jest na artykuł a nie opowiadanie.

piątek, 15 października 2010

Złota karta dla każdego, dzień otwartych poziomów i level booster. Wszystkiego po troszeczku.

Cześć!
Dzisiaj jest dzień złotych pand. Oznacza to, że wszystkie pandy
mogą kupować ubranka, mebelki i korzystać z środków transportu na Panfu. Min. Samochód, Koń.
Kamaria rzuciła zaklęcie na wszystkie pandy i...
umiemy wszystkie moce!
Korzystajcie!
Dzisiaj działa level booster!
Ja już mam 49 poziom.
I mogłam zaadoptować uroczego woobysia.

To tyle na dziś
Pisała dla Was

wtorek, 12 października 2010

Moja fascynująca przygoda część 2

I jestem z drugą częścią opowiadania.
Stanęłam w kolejce do recepcji.
Po dziesięciu minutach oczekiwania nareszcie dotarłam do obsługi.
Trochę zdziwiło mnie to, że panda, która mnie obsługiwała mówiła po Angielsku. Na pewno pochodzi z innej części wyspy Panfu. No cóż zawsze chciałam tam polecieć, więc uczyłam się Anielskiego. Teraz miałam okazję się popisać. Oto jak zaczęła się rozmowa.
- Hello, can I help you? - Spytała mnie Panda (Witam! W czym mogę służyć?)
- Yes.I like to book a room,please. - Odpowiedziałam (Tak. Chciałabym zarezerwować pokój)
- How many night? (Na ile nocy?)
Tutaj się zatrzymałam. Nie wiedziałam na ile nocy wynająć pokój. Wreszcie zdecydowałam się na jedną noc.
- Just tonight. (Tylko dzisiaj)
- It's room 1153, which is on this floor. (Pokój numer 1153 na tym piętrze)
- Ok. Thank you. (Ok. Dziękuje)
- Thank you. (Dziękuje)
Udało mi się! Wynajęłam pokój na jedną noc. Zabrałam walizki do pokoju. Był przytulny i śliczny. Postawiłam swoje bagaże obok łóżka i wyszłam. Zamknęłam drzwi. Pobiegłam w ścieżką prowadzącą w góry. Zauważyłam tam grupkę innych osób i przewodnika. Na szczęście tutaj nikt nie mówił po Angielsku. Po chwili oprowadzania zaprzyjaźniłam się z pewną pandą Ashley. Była śliczną blondynką o niebieskich jak niebo oczach. Zaczęła się wspinaczka. Ashley miała szpilki, więc pożyczyłam jej drugą parę moich adidasów, którą zawsze zabieram. Nigdy nie wiadomo co może się zdarzyć. Wspinałyśmy się cały dzień. W pewnym momencie Ashley poślizgnęła się. Starałam się nie panikować. Szybko złapałam ją za łapkę i pociągnęłam do góry. Udało się ją ocalić. Zapadł zmrok. Udało mi się dopiąć swego. Zaliczyłam szczyt i to nie byle jaki szczyt. Bardzo się cieszyłam z Ashley. Niestety trzeba było wracać. Postanowiłam zrobić obóz. Wyjęłam z plecaka namiot składany i zaczęłam go rozkładać zgodnie z instrukcją. Nareszcie udało mi się go złożyć i weszłyśmy do środka. Rozłożyłam ręczniki i materace, żeby było nam miękko i zasnęłyśmy. Nastał nowy piękny dzień. Zerwałam Ashley o świcie. Zjadłyśmy kanapki i wypiłyśmy Herbatę z termosu. Wzięłam aparat i wyszłam z namiotu. Zrobiłam sobie małą wycieczkę i fotografowałam co się da. Później ruszyłyśmy w drogę powrotną. Opowiadałyśmy o naszych rodzinach i plotkowałyśmy o normalnych sprawach. W końcu byłyśmy już na bezpiecznym dole. Pożegnałam się z Ashley i ruszyłam do Hotelu.
Okazało się, że nie potrzebnie wynajęłam pokój, ponieważ zrobiłam biwak w górach z superową pandą. Zabrałam bagaże podziękowałam obsłudze i ruszyłam do pandokaru. Miałam szczęście, ponieważ pandokar przyjechał w tej samej chwili kiedy byłam na miejscu i nie miałam ''przyjemności'' spotkać kolejnej nie miłej pandy. Dotarłam do domu o 18:00. Zjadłam kolację przebrałam się w piżamę i pograłam na laptopie. Położyłam się spać o 20:00, ponieważ jutro czeka mnie kolejny tydzień szkolny.
Mam nadzieje, że wybiorę się jeszcze na taką ekscytującą podróż.
W szkole miałam dużo do opowiedzenia klasie. Po prostu to samo co opowiadam wam dziś ;). Koniec

Pisała dla Was



Tłumaczenie: Redaktor Naczelny

poniedziałek, 11 października 2010

Moja fascynująca przygoda - część 1

Cześć!
Jednak uda mi się dzisiaj opowiedzieć Wam o mojej przygodzie. Odpoczęłam w bibliotece. I zdążyłam przeczytać bardzo ciekawą książkę.
Oto część pierwsza, albo inaczej to uznać fragment części pierwszej mojej
opowieści.
Wstałam wcześnie o godzinie 7:30. Zjadłam śniadanie i ubrałam się. Usiadłam na wygodnym fotelu i zaczęłam przeglądać mapę.
Na początku chciałam pojechać nad morze, ale pomyślałam, że jest za zimno i z resztą byłam nad morzem w wakacje. Śledząc mapę i drogi zatrzymałam wzrok na Podpandatach. Są to góry.
- Dobrze by było chociaż raz w życiu wybrać się w góry - pomyślałam.
Wzięłam laptop i poszukałam strony z rozkładem jazdy pandokarów. Odczytałam z jednej strony, że najbliższy pandokar odjeżdża jutro o 12:45. Ruszyłam do Panko. Zastanowiłam się gdzie mogę znaleźć walizki podróżne. Po dłuższym czasie spytałam starszą pandę:
- Dzień dobry. Czy wie pani może gdzie znajdę walizki podróżne? - spytałam
- Panda się wybiera w podróż? - zażartowała starsza panda.
- Tak - Uśmiechnęłam się.
- Są w dziale sportowo/podróżniczym. - Odpowiedziała mi na pytanie.
-Oh bardzo pandzie dziękuje, życzę miłej soboty.
Ruszyłam na dział sportowo/podróżniczy i faktycznie znalazłam tam walizki.
Kupiłam średniej wielkości za 100 pandusów i wróciłam do domu.
Zaczęłam się pakować. Spakowałam do walizki tylko potrzebne rzeczy. Była już godzina 19:00. Postanowiłam wcześniej pójść spać ponieważ musiałam mieć na jutro dużo energii, bo czekała mnie długa podróż. Położyłam się do łóżka po czym natychmiast zasnęłam. Nastał nowy dzień. Obudziłam się o 11:30. Wyrwałam się z łóżka i pobiegłam do kuchni. Przygotowałam śniadanie ubierając się i szybko je zjadłam. Pobiegłam na dworzec panda S i zaczęłam oczekiwać na przyjazd pandakaru. Po dłuższym czasie przyjechał z małym opóźnieniem. Wsiadłam do niego i wybrałam sobie miejsce obok okna. Położyłam walizkę, wyjęłam słuchawki i zaczęłam słuchać muzyki z mp3. Nagle jakaś panda mnie szarpnęła. Przestraszona odwróciłam się. Mój wzrok wbił się w pewną pandę mojego wieku. Widać było po jej wyrazie twarzy, że była zdenerwowana. Spytałam ją co się stało, a ona zaczęła krzyczeć i przeklinać. Zdenerwowana popchnęłam ją. Ona mi powiedziała, że zajęłam jej miejsce. Powiedziałam jej, że nie wiedziałam, że ona tu siedzi i na dodatek byłam tu pierwsza. Ona dodała z uśmieszkiem, że jestem głupia i robię marne filmy. O nie tego mogła sobie darować. Zaczęłam ją bić. Na koniec ta wredna panda uderzyła mnie w brzuch i uciekła. Przez całą drogę bolały mnie żebra i źle się czułam. Gdy dojechałam szybko pobiegłam do Hotelu, żeby zaklepać sobie dobry pokój.
Koniec fragmentu części pierwszej. Nie mam siły już opowiadać. Po za tym jest późno i jestem senna. Na następną część czekajcie do jutra. Jutro dodam też obrazki. Dobranoc Pandy!

Opowiadała dla Was:
Dziwnie happy



Świetnie Stella!
Opowiadanie na 5 :)
Otrzymujesz wyróżnienie i może pojawi się w gazecie :)
Ale to tajemnica :D
Tylko tak dalej!
Redaktor Naczelny

Moja fascynująca przygoda zwiastun.

Cześć!
Przed chwilą wróciłam z fascynującej wycieczki w góry!
Było super! Poznałam tam wiele miłych pand i
zdobyłam szczyt! Chcecie znać moją przygodę?
Oczywiście wam ją opowiem, ale nie dzisiaj. Jestem
za bardzo zmęczona, żeby ją teraz wam opowiadać.
Poczekajcie do jutra miłe kudłate pandy!
Już jutro poznacie moją fantastyczną podróż.
Jak to było w autokarze. O niezbyt miłej pandzie.
O Hotelu i wspinaniu się na szczyt na prawdę stromej góry.
A więc do Jutra kochani!
Stella miłośniczka przygód.


PS.Jeżeli opowiadanie spodoba się RN
może je wstawić do nowej super gazetki.


Stella dodawaj spację po znakach interpunkcyjnych.


Okiey

niedziela, 10 października 2010

Level Booster


Cześć!
Dzisiaj działa nasza maszyna Level Booster!
Bardzo się ciesze i wgl. to miałam parę niespodzianek.
Mam 48 level.
Opowiem wam moją zabawną Historyjkę ^.^
Wstałam o 10:00.
Pomyślałam sobie, że za 10 min będą urodziny roku.
Czyli 10.10.2010 10:10.
Zastanowiłam się co, by tu szczególnego zrobić.
Niestety musiałam iść do wc.
Pech chciał, że trochę tam posiedziałam.
Była 10:10.
Pobiegłam na boisko. Nie wiedziałam co mam zrobić.
A kit za rok też będzie to samo.
Ruszyłam do miasta.

Nie dość, że musiałam czekać na zielone to jeszcze
chamski kierowca. Jest zielone pomyślałam.
Ja przechodzę na drugą stronę ulicy, a tu mi podjeżdża. - Uciekam.
Jest czerwone (dla pieszych) gościu nie jedzie.
On jest pijany czy co?
Podchodzę do niego, a on.
O kurde to nie panda tylko sowa O.o.
Dzwonie po policje i przechodzę na drugą stronę ulicy.
Wchodzę do sklepu z pamiątkami.
Patrze, a tu grupa pand plotkuje.
Podchodzę i słyszę, że plotkują o mnie! Zboczeńcy. Natychmiast wychodzę z sklepu.
Jest bardzo ciepło. Idę do lodziarni. W drodze do niej widzę policje, sowę i
jakąś pandę.
Podchodzę i słyszę co mówi panda.
- Ta sowa ukradła mi samochód! - Mówi.
Policja wlepia mandat sowie i odchodzi.
Dziwny świat. Wchodzę do lodziarni i proszę o lody.
Poprosiłam oczywiście o truskawkowe bo to moje ulubione.
Wychodzę ze sklepu z lodem. Nagle jakaś panda na rolkach nie zauważyła mnie i wjechała na mnie. Lód mi spadł na podłogę. Zboczona panda! Natychmiast biorę telefon i już chciałam zadzwonić po pogotowie drogowe, aż tu nagle widzę, że samolot zahaczył kołem o linie wysokiego napięcia. O.o. Uciekłam. Bałam się, że na mnie spadnie. Idę do dżungli.
Wchodzę do jaskini i sprawdzam co nowego u profesora Bookworma.
On siedzi i ogląda "P jak Panda".
Nie cierpię tego serialu, więc wychodzę. Idę w kierunku Maszyny Niespodzianki. Niestety nie ma nic dla mnie. Patrze, a tu jakaś kolejka.
Stanęłam na końcu i czekam. Mija godzina, półtora.
Jestem obok maszyny zwiększającej level. Poddenerwowana patrze
jak jakaś panda wchodzi na nią. Widzę laser i hełm.
Ach to tak! Dzisiaj działa level booster. Mija 10 min. Nareszcie nadeszła kolej na mnie. Wchodzę na nią, ale nic się nie dzieje.
Schodzę i kopie maszynę z całej siły. Miałam czekać tyle czasu, żeby
ta maszyna zrobiła mnie w konia? Wchodzę jeszcze raz. Otrzymuje hełm.
Nagle czuje mrowienie w mojej łapie. Schodzę i czuje, że mam chęć do tańczenia. Tak umiem nowe kroki tańca!
Wróciłam roztańczona do domu i włączyłam telewizje.
To był zwariowany dzień ^.^. Koniec.
Pisała dla Was:

Jest to news, ale dam Ci tylko 3 punkty ze względu, że to jest bardziej opowiadanie niż artykuł.

Bo to kurcze jest opowiadanie XD

piątek, 1 października 2010

Złota karta dla każdego, dzień otwartych poziomów, występ SP oraz urodziny Maxa

Hej
Dzisiaj notka będzie o 4 newsach!
1. Dzisiaj jest dzień złotej karty dla każdego!
Możemy przebierać się w ciekawe kolorowe kreacje,
meblować nasze chatki no i oczywiście używać wszystkich środków
transportu :D
2. Dzisiaj jest też dzień otwartych poziomów!
Nic tłumaczyć tu nie muszę bo wszyscy wiedzą
o co chodzi. Możemy używać wszystkie moce!
Zarezerwowanych wyłącznie dla pand ze złotą kartą też!
3. Po długim Stresie nareszcie nadeszła ta chwila.
The Smashing Pancakes przybyło na Panfu!
Eva znalazła swoje pałeczki i wsiedli w samolot lecący
na naszą wyspę! Od piątku do niedzieli będą grają swoje przeboje.
Należy podejść do nich i tyle :D
Co najlepsze możemy też poprosić zespół, żeby nagrali
nam swoje hity na płytę!
Dzięki temu będziemy mogli ich słuchać kiedy chcemy :D
4. Czwarty i chyba najważniejszy w życiu pand news to
URODZINY MAXA!
Tak! Dzisiaj Max obchodzi swoje 13 urodziny.
Niestety. Są tylko 2 zdjęcia ponieważ mnóstwo
pand wielbicieli zasłaniało Pandę Elle i jubilata Maxa.
Nie mogłam zrobić ujęcia.
Przynajmniej dwie fotki mi się udało zrobić.
Ach. Życie Reporterów, Dziennikarzy i Paparazzi z Panfu jest ciężkie.
To chyba wszystko na dzisiaj.
Kolorowych snów pandy!

czwartek, 30 września 2010

Dzień Pand Chłopców



Cześć!
Na pewno wiecie, że dzisiaj na naszej
wyspie odbywa się ważne święto.
Jest to dzień Pand Chłopców!
Z tej okazji życzę Wam wszystkiego co najlepsze, dużo zdrowia, szczęścia i dobrych wyników w nauce.
My w szkole mieliśmy super
zabawę! Były Quizy, gra ciepło zimno i w ogóle było fajnie.
Dostali śmieszne prezenty ;DDD.
Niestety po godzinie zadzwonił dzwonek i musieliśmy przerwać zabawę T.T. Ciekawe co chłopcy wymyślą nam ;DD.
Oczywiście na koniec naj. dla chłopców dziennikarzy i wszystkich pand z wyspy Panfu!
Życzyła wam happy :



W imieniu wszystkich chłopaków serdecznie dziękujemy za życzenia :) 
Ja miałem dyskotekę do 20:30 więc niedawno wróciłem :)
A Wy co mieliście? :D
Redaktor Naczelny

wtorek, 28 września 2010

Nowe kreacje, meble, level booster

Cześć!
Dzisiaj działa nasza "ukochana" maszyna Level Booster :D
Biegnijcie podwyższyć sobie poziom i mieć nowe niespodzianki.


Ja mam poziom 47 na specjalnej Karcie.
Dostałam zaproszenie na sesje zdjęciową z tłem "Skarb piratów".
Było bardzo śmiesznie.
Na dodatek dowiedziałam się też, że dzisiaj są dla nas nowe kreacje!


Pomysł pandy "Pandahasee"
Widocznie ta panda pochodzi z Niemieckiej strony naszej wyspy.
Przepiękne kolorowe kreacje z cudownymi skrzydłami pawia.
Niesamowite. Ja widziałam już Pawia.
Żadne słowa nie opiszą tego wspaniałego wyglądu.
I na dodatek możemy je nosić.
Przy okazji.
Lily ma także dla nas nowe mebelki do chatek na drzewach!

Są trochę nietypowe według mnie ;D.
To tyle na dzisiaj.

Pisała dla was

PS.Przepraszam,że nie ma podpisów na zdjęciach.
Coś się stało z PhotoScapem i nie chce się włączyć.
Na dodatek nie mam czasu go teraz instalować i ledwo co
napisałam tą notę.

czwartek, 23 września 2010

Kolorowe ubranka dla dzieci

Witajcie!
Dzisiaj kolejna panda ma dla Nas
kolorowe ubranka.
Tym razem Pandą - projektantką została
Hassuliini z Finlandii!
Ubranka pasują do rozkosznych
maluszków. Ciekawa jestem kiedy pojawią
się kreacje z Polski. Być może za tydzień!
Pandy mają naprawdę kolorowe i (słodkie) pomysły. Ciekawa też jestem, która Panda u nas wygra. Musimy być cierpliwi. Przynajmniej małe dzieci będą miały kolorowe i wygodne ubranka. Cały komplet dla dziewczynki kosztuje 1019 Panfowych monet! Natomiast zestaw dla chłopczyka kosztuje 1036 Panfowych monet.
Trzymajcie się!
W wiecznym poszukiwaniu najnowszych
news
ów:

środa, 22 września 2010

Nowy prezent od Maxa i Elli

Siemm
Dzisiaj zaglądnęłam na moją pocztę.
Patrze:

A tu wiadomość od Maxa i Elli.
Przesyłają nam pozdrowienia
jakieś piciu piciu
i tradycyjnie prezent.
Jak im nie wyjadę z koksem.
Właśnie jem płatki gdyż tu mi dzwonią do drzwi :D
Biegnę, otwieram, a tu grupa poczpand (nie wiedziałam jak to inaczej napisać)

Dali mi jakieś wielkie pudło i uciekli.
Jak ja im zrobię poker face to się nie podniosą.

Jakieś mi walą pudło do chaty i się cieszą.
Otwieram. Patrze...

A tu jakaś kanapa z klocków.


No dobra spoko rozumiem, że są biedni, ale
bez ściemy koledzy.
Na tym się usiąść nie da :D
Pisała dla Was

wtorek, 21 września 2010

O robaczku z Paliforni :D

Dzisiaj 2 notka opisuje
przybycie gostka z Palifornii!
Oto ten...super...dobra nie pamiętam.

Urządzamy sobie z nim gadkę bez endu bez endu bez endu bez endu :D
Ma dla nas 4 pytania, a mua ma dla Was
4 odpowiedzi :D.
Pierwsze Pytanie brzmi.
"Jak brzmi imię złego czarownika?"
Odpowiedź to:
"Krucio"



2. Pytanie to
"Jak nazywa się Krucio jako dziecko?"
Odpowiedź brzmi
"Paul"



3. Pytanie
"Jakie jest imię kobiety, która odnalazła odpowiednie
zaklęcie"
Odpowiedź:
"Kamaria".



4 i ostatnie pytanie brzmi :
"Jak nazywa się zaklęcie, które użyłeś
do zamiany Krucia w dziecko?"
Odpowiedź to

"BABOOM".
Zadziałało?
Jesteście dziećmi?
:D





To tyle na dziś
Pisała dla Was:

niedziela, 29 sierpnia 2010

Level Booster, jak wejść na niebo/ściane na Panfu

Siemka
Dzisiaj działa Level Booster!
Jaki macie już level?
Ja 42 :)
Nie mogę się już doczekać 50 xd.
Będę musiała trochę poczekać xd.


A i jeszcze jedno.
Zrobiłam sesje zdjęć pod tytułem
''Jak wejść na niebo/ścianę na panfu''
.

A tu macie odpowiedź XD.


Pisała dla Was

piątek, 27 sierpnia 2010

Jak to było w restauracji Stelli

Hej!
Dzisiaj miałam wielkie przeżycie. Gdy wróciłam z pracy do domu położyłam się na łóżku.Czytałam książkę.
Nagle usłyszałam dźwięk telefonu.Zdziwiłam się tym,bo kto móg
ł by dzwonić
o tak później porze?Pomyślałam sobie, że być morze to o coś ważnego.Moje przypuszczenia się sprawdziły.Dzwonił do mnie największy Krytyk Kulinarny świata.

-Halo?-spytałam.
-Dzień dobry.Jestem Krytykiem Kulinarnym.Słyszałam, że pani ma świetną restauracje.Chętnie ją odwiedzę i z krytykuje.-odpowiedział mi krytyk.
- Świetnie.Będzie Pani bardzo zadowolona,a kiedy Pani przybędzie?-Spytałam Krytyka drugi raz.
-Jutro z samego rana-odpowiedział.

-Dobrze będę panią oczekiwać.-powiedziałam i odłożyłam słuchawkę.
Było bardzo późno,więc postanowiłam położyć się spać.
Nie mogłam zasnąć. Wciąż myślałam o odpowiednim daniu i ocenie Krytyka.
Następnego dnia obudziłam się bardzo wcześnie.Zjadłam śniadanie i przebrałam się.Ruszyłam szybko do restauracji.Otworzyłam drzwi i weszłam do środka.

Usiadłam na krześle i czekałam.Pół godz później u progu drzwi stał krytyk.
Pobiegłam go przywitać i pokazałam miejsce gdzie powinien usiąść.
Spytałam go czy chciał by spróbować mojego specjału.
Zgodził się. Pobiegłam szybko do kuchni.Po chwili danie było gotowe.
Miałam nadzieje,że Krytykowi to danie zasmakuje.
I Zasmakowało!Bardzo się ucieszyłam.

Niestety moje szczęście nie trwało długo.
Krytyk przestraszył się jednej rzeczy,a raczej zwierzęcia.
Była to kulinarna myszka.

Przekonywałam go,żeby się nie bał,bo ta myszka
jest bardzo miła i zawsze mi pomaga.
Przez to jeszcze bardziej się przestraszył i zdenerwował.
Wyszedł z restauracji,a ja podążyłam za nim.Powiedział, że
nie ma zamiaru jeść w towarzystwie myszy.
Zdenerwowałam się i powiedziałam,że nie ważna jest dla mnie ocena.
Tylko przyjaźń.Wróciłam do restauracji i dałam myszce ser.

Po chwili Krytyk wrócił.
Spytałam się go czego jeszcze chce.
Ten przeprosił mnie i powiedział, że mam dobre serce.
Dał mi najlepszą ocenę i wyszedł.
Usiadłam na krześle i rozmyślałam.Nagle do restauracji przyszli goście.
Obsłużyłam ich. Nastał wieczór.Obsłużyłam ostatniego klienta.
Posprzątałam, zamknęłam restauracje i ruszyłam do domu.
Położyłam się do łóżka i natychmiast zasnęłam.
.

Następnego dnia wstałam późno.Była niedziela.
Przebrałam się zjadłam śniadanie i poszłam oglądać telewizje.
Nagle ktoś do zadzwonił do drzwi.
Otworzyłam je. Nikogo nie było. Spojrzałam w dół i zauważyłam
gazetę. Na pierwszej stronie było moje zdjęcie z restauracją.
Zabrałam ją do domu usiadłam na sofie i zaczęłam ją czytać.
Pisało tam, że moja restauracja jest najlepsza na Panfu.
Pisało też wiele o mnie.Jestem miła,o dobrym sercu i, że jestem świetną
kucharką.Na samym dole były narysowane złotą farbą 6 dużych gwiazdek i
podziękowania od samego Krytyka.
Byłam naprawdę szczęśliwa.Mam nadzieje, że będę miała więcej takich
niespodzianek.
Koniec
Pisała dla Was

czwartek, 26 sierpnia 2010

Nowe mebelki i ubranka przez SMS, nowe poziomy


Witajcie.
Dzisiaj Lily przygotowała nowe kreacje i mebelki dla nie złotych.
Oto one:

Są to meble i ubrania bardziej dla chłopców.
Meble piłkarskie i elegancki garnitur.
Wysyłajcie SMSy do Lily i czekajcie na przesyłkę.
Oczywiście zamówienie kosztuje ;).
Na pewno chłopcy bardzo się ucieszą.
Zbaczając z tematu są nowe poziomy!
Wszyscy na nie bardzo długo czekaliśmy prawda?
Ja miałam 40 chyba od pół roku.



Bardzo chciała bym mieć poziom 49.
Na nim otrzymuje się prześlicznego niebieskiego Woobysia.
Nie jest zły też poziom 50.
Gdy go osiągniemy dostajemy piękny model chatki
To tyle wasza

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Witajcie

Witajcie.
Pewnie mnie nie znacie więc się przed stawie.
Jestem superStella5665, ale tak naprawdę
mam na imię Sara, lecz wolę kiedy mówią na mnie Stella.
Mam sporo blogów, a mój oficjalny to

http://stellapanfu.bloog.pl
Postaram się pisać jak najczęściej, ale pod warunkiem, że
miło mnie przyjmiecie ;).


Warto też dopisać, że uwielbiam zwierzęta.
Sama mam w domu kota i
chomika, ale nie będę przynudzać.
To tyle papa